Listopad
25
Festiwal Hair Fair...

SEAWEEX – kosmetyki i ręcznie zbierane wodorosty

Kolaż

To, że wodorosty mają mnóstwo drogocennych składników odżywczych i minerałów wiedziałam od dawna. Nie miałam jednak styczności z kosmetykami, które zawierały by z nich wyciągi. Dopiero w grudniu w moje ręce trafiło SERUM SEAWEEX oraz KREM. Kosmetyki te produkowane są z ręcznie zbieranych wodorostów z Morza Irlandzkiego. Irlandia od lat szczyci się świetnym mikroklimatem oraz wspaniałą roślinnością. To właśnie z tej zielonej Wyspy pochodzą organiczne wodorosty.

Główny składnik kosmetyków Seaweex to wodorost morski Focus Serratus. Jest to niezwykle drogocenna roślina, która gromadzi w sobie mnóstwo minerałów i witamin. Serum Seaweex jak i krem zamknięte są w ekskluzywnych opakowaniach z pompka. Każde z nich ma po 50 ml. Jak na serum to całkiem sporo, zazwyczaj zamykane są one w butelkach o pojemności 30ml.

Jak zapewne wiecie jestem wzrokowcem, a więc pierwsze co przyciąga moją uwagę to opakowanie. W tym wypadku są to półmatowe buteleczki, prezentują się na prawdę elegancko. Spokojnie mogą stać na półce w salonie kosmetycznym.

Serum My Desire

Serum Seaweex z przydomkiem My Desire ma lekką, dosyć płynną konsystencję. Muszę przyznać, że zaraz po otwarciu zwróciłam uwagę na zapach. Nie należy on do moich ulubionych, ale faktycznie kojarzy mi się z wodorostami   Utrzymuje się na skórze dosyć długo, ale po chwili jestem w stanie z nim funkcjonować. Sam producent zapewnia, że serum jest doskonałą kompozycją naturalnych olejków eterycznych (potwierdzam w 100% ) oraz organicznych wodorostów. Obawiałam się, że będzie przez to tłuste bądź lepkie, ale na szczęście nic z tych rzeczy. Seaweex serum jako składniki aktywne w swoim składzie posiada kwas hialuronowy oraz komórki macierzyste. Polecane jest do każdego typu cery, zwłaszcza alergicznej i wrażliwej. Jak oceniam jego działanie? Seaweex serum to produkt, który wchłania się natychmiastowo. Skóra jest od razu wygładzona a jednocześnie nawilżona. Mimo, że zapach to nie moja bajka, działanie zadowoliło mnie na tyle, że sięgam po nie codziennie.

Krem Happy Day

Idealnym uzupełnieniem serum jest Krem Happy Day. Zapach jest tutaj znacznie słabszy, a konsystencja idealna. Uwielbiam stosować go pod makijaż. Pozostawia cerę bardzo gładką – nawet mąż stwierdził, że moja twarz jest niebywale przyjemna w dotyku po jego zastosowaniu  Wchłanianie natychmiastowe, podkład świetnie się rozprowadza i ładnie stapia ze skórą. Krem ma za zadanie głęboko odżywiać cerę i nadać jej piękny, zdrowy wygląd. Śmiało mogę stwierdzić, że spełnia swoje zadanie. Pomógł mi zniwelować suche skórki na czole i nosie. Sięgam po niego codziennie, a pierwsze efekty zauważalne są już po tygodniu. Zdecydowanie, jeden z lepszych o ile nie najlepszy krem jaki dotąd stosowałam! Kosmetyki według mnie warte są swojej ceny, gdyż faktycznie przynoszą oczekiwane efekty. Nie będą to więc pieniądze wyrzucone w błoto. Serum Seaweex  jak i krem są też bardzo wydajne, starczą na kilka miesięcy stosowania.

Jeżeli jeszcze nie słyszeliście o tej marce polecam zapoznać się z jej ofertą, zwłaszcza, że zaczyna zbierać coraz większe uznanie i zadowolenie wśród klientów. Więcej informacji na temat kosmetyków jak i samej firmy znajdziecie  na stronie www.seaweex.pl

Pozdrawiam,

Kinga

 

 

Mojsalon.eu wszystkie prawa zastrzeżone dla wydawcy 2014-2017. Regulamin serwisu.